Przejdź do treści
Wszystkie wpisy

1 min czytania

Nie czekamy na zaproszenie. Budujemy własny stół

Młoda Idea RP

Najczęstsza rada, jaką słyszy dwudziestolatek zainteresowany życiem publicznym, brzmi: „poczekaj, zdobądź doświadczenie, przyjdzie twój czas”. To rada wygodna dla tych, którzy ją dają, i kosztowna dla tych, którzy jej słuchają. Bo „swój czas” nie przychodzi. Swój czas się bierze - pracą, kompetencją i cierpliwym budowaniem instytucji.

Młoda Idea RP powstała z prostej obserwacji. W Polsce jest dziś kilka tysięcy młodych ludzi, którzy realnie coś robią: prowadzą organizacje studenckie, samorządy uczniowskie, koła naukowe, lokalne inicjatywy, pierwsze firmy, fundacje w małych miastach. Każdy z nich działa osobno. Każdy od nowa uczy się tego samego: jak napisać wniosek, jak zorganizować panel, jak rozmawiać z burmistrzem, jak nie wypalić się po roku. Energia jest ogromna, a jej marnotrawstwo - jeszcze większe.

Naszą odpowiedzią nie jest kolejny apel. Jest nią infrastruktura. Trwałe środowisko, w którym ktoś z Białegostoku poznaje kogoś z Wałbrzycha, a doświadczenie jednego staje się punktem startu drugiego. Gęstość takiej sieci decyduje o tym, czy pokolenie zostanie w pamięci jako pokolenie, czy jako zbiór indywidualnych karier.

Jesteśmy przyszłością Polski i traktujemy to zdanie jako zobowiązanie, nie komplement. Przyszłość państwa nie bierze się z samego upływu czasu - tworzą ją konkretni ludzie, którzy są na nią przygotowani. Dlatego zadanie, które stawiamy przed sobą, brzmi: budować kadry Rzeczypospolitej. Ludzi wykształconych, ambitnych i kochających swój kraj, gotowych robić dla niego rzeczy wielkie. Takie kadry nie pojawiają się w dniu, w którym stają się potrzebne. Powstają lata wcześniej - w organizacjach, projektach i sporach, przez które ktoś musiał wcześniej przejść.

Polska naszego pokolenia powstaje dziś. Pytanie brzmi tylko, kto ją zbuduje - i czy będzie nas przy tym stole wystarczająco wielu.